Bób w starciu z hummusem

bobBób przysmak znany już od zamierzchłych czasów. W Egipcie uznawany za symbol śmierci, w starożytnym Rzymie podstawowy składnik diety, w Grecji używany również jako sposób głosowania podczas wyborów. Bób na całym świecie podawany jest w przeróżnych postaciach: pasty, zupy, placuszki. W Polsce głównie znany w formie ugotowanej fasolki zjadanej z omastą lub bez. Zmieniamy więc razem z wami sposób myślenia o potrawach z bobu i zapraszamy do kolejnej uczty. Czytaj dalej

Letnia zupa z bobu

bobBób ma swoich zatwardziałych zwolenników i przeciwników. W naszej kuchni również panują te animozje. Ja bób uwielbiam w każdej postaci, Justynka nie bardzo. Ale od roku kiedy pierwszy raz zrobiłyśmy z niego zupę krem jest jej pierwszą wielką fanką. Nieziemski kolor plus niepowtarzalny smak. Spróbujcie sami. Jest trochę zabawy z obieraniem łusek, ale naprawdę się opłaci! Czytaj dalej

Dzika kuchnia to jest to!

3Od czasu gdy zajęłyśmy się uprawą własnego ogródka, zaczęły nas fascynować rośliny małe i duże, te kupowane na targach i te rosnące na polach. Ale do tych z pól i lasów trzeba trochę więcej wiedzy, wiedzy z górnej etnobotanicznej półki. Stąd książka Łukasza Łuczaja „Dzika kuchnia” otrzymana w prezencie stoi na naszej półce inspiracji kuchennych, i stąd też udział w warsztatach etnobotanicznych organizowanych przez Stowarzyszenie To.pole w Beskidzie Makowskim. Czytaj dalej

Szparagowe abc

2Kilka lat temu w Małopolsce do łask wróciły szparagi. Wcześniej polskie szparagi najchętniej zjadali Niemcy. I to właśnie z niemieckiej książki kucharskiej pochodziło moje pierwsze szparagowe danie: Zielone szparagi w orzeszkach piniowych i ziołach. Tak rok temu zrodziło się szparagowe zauroczenie. Okres na szparagi jest dość krótki (kwiecień-czerwiec), więc warto pochłaniać je wtedy garściami. Cudowne jest w nich to, że nie wymagają wiele pracy przy przygotowaniu, zielonych nawet nie trzeba obierać. Takie późnowiosenne warzywo dla leniwych. Czytaj dalej

Dieta bez pszenicy

Dieta bez pszenicyPyszny, chrupiący tost na śniadanie, makaron z zielonym pesto i suszonymi pomidorami na obiad, na kolację kromka chleba wieloziarnistego z ulubioną pastą, a do filmu na wieczór paluszki albo krakersy. Brzmi smakowicie, nieprawdaż?

A gdyby tak ktoś powiedział wam, że chleb to narkotyk?

Że nawet dwie małe kromki chleba to glikemiczna bomba i że ich zjedzenie można przyrównać do zjedzenia jednego Snikerska? Uwierzylibyście? Czytaj dalej

Placuszki szpinakowo-soczewicowe z kolendrą

_DSC0176Przepis przygotowała dla was Justyna, wegetarianka od dwóch lat. Nie było łatwo go zdobyć, gdyż Justyna stara się nie przygotowywać dwa razy tego samego, więc proporcje i składniki często się zmieniają.

Bania Zdrowia przetestowała przepis w swojej kuchni i poleca szczególnie tym, którzy w pracy nie mają jak podgrzać swoich dań. Placuszki wyśmienicie smakują zarówno na ciepło jak i na zimno. Do tego są bardzo pożywne choć trzeba uważać, bo mogą się trochę łamać. Zjadłyśmy kilka w pracy i zupy już nie trzeba było podawać. Pyszności! Czytaj dalej

WEGE w pracy: Deco Dino

_DSC0309Justyna, wegetarianka z dwuletnim doświadczeniem, graficzka, właścicielka firmy Deco Dino.

Justynę odwiedzam w jej pracowni. Przestrzeń jest pełna starych komód, foteli, stolików, które przeżyły już swoje dni świetności. W powietrzu unosi się zapach farb, na podłodze porozkładane pędzle. Znalazłam się w małym królestwie renowacji mebli. Justyna, właścicielka Deco Dino, opowiada mi o swojej pasji do przywracania świetności starym meblom, ale głównym tematem naszej rozmowy jest na początku jej wegetarianizm.

Czytaj dalej