Zupa z resztek z bobem w tle

Bildschirmfoto 2014-07-07 um 14.31.11Tym razem prezentujemy wam inną odsłonę zupy z bobu. Była już soczysto-zielona wersja (przepis tutaj), więc tym razem proponujemy coś dla tych lubujących się w brązach. Historia tej zupy jest prosta. Po ugotowaniu bobu zawsze zostaje wywar, który naszej mamie żal było wylewać. Tak powstała zupa z bobowych resztek, która nieodmiennie kojarzy nam się z latem. Polecamy ją zdeklarowanym fanom bobu. Czytaj dalej

Hummus z chrupiącym porem

1_DSC0208Zabrałyśmy pora na wycieczkę. Z szafy wyskoczył ogromy wór pełen ciecierzycy, w lodówce czekała pasta sezamowa tahini. Przyszedł czas na potrawę uwielbianą w krajach arabskich i w Izraelu: Hummus.

Hummus został przedstawiony Bani Zdrowia jeszcze w Londynie, gdzie czai się na każdej półce sklepowej. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Podawany do kanapki zamiast masła czy sera, stał się pierwszą rzeczą za którą zatęskniłam po powrocie do Polski. Dlatego obecnie hummus robimy same, a łączenie go z przeróżnymi warzywami sprawia ogromną frajdę. Tym razem testowałyśmy hummus z dodatkiem chrupiącego pora. Próbowaliście kiedyś prażoną cebulkę dodawaną do azjatyckich dań? Jeśli tak smak pora również może was zachwycić. Jeśli nie warto przetestować. Czytaj dalej

Zupa porowa

1_DSC0232Dzień bez zupy, dzień stracony? Pisałam już, że uwielbiamy zupy? Bez aromatycznego wywaru szczelnie zamkniętego w słoiku nie ruszamy się z domu do pracy. Najczęściej są to zupy kremy robione w 10-15 minut. Smakowicie przyprawione, pełne przeróżnych składników sprawiających rozkosz podniebieniu o poranku, w południe i wieczorem. Zupy są wyśmienite na każdą porę roku. W zimie niesamowicie rozgrzewają, w lecie chłodzą. Jeśli do tej pory brakowało ich w waszym menu, dajcie im zielone światło. Zupy są dobre zarówno na rozpoczęcie długiego dnia, jak i na jego zakończenie. Dziś mamy dla was błyskawiczną zupę krem z porów odpowiednią na każdy zimowy dzień.

Czytaj dalej

Brukselkowa zupa krem

1_DSC0166Brukselka na dobre zadomowiła się na polskich polach i targach. Jednak to warzywo przywędrowało na nasze talerze z całkiem innego kraju. Ojczyzną brukselki jest Belgia. To właśnie stolicy tego kraju, Brukseli, ta mała kapusta zawdzięcza swoją wdzięczną nazwę.

My uwielbiamy zupy na śniadanie, na obiad, na kolację. O każdej porze dnia i nocy. Skoro więc brukselka swoją nazwę wzięła od stolicy proponujemy wam ekspresową zupę brukselkową dla zabieganych. Zatem do dzieła.

Czytaj dalej

Sałatka z brukselką

salatkaBrukselkowa sałatka będzie podróżą po świecie naszej wyobraźni smakowej. W poszukiwaniu inspiracji nie wybieramy się tym razem do żadnego obcego kraju. Zostajemy w Polsce, przy krakowskich bazarach. Wsadzamy do miski, tylko to na co akurat mamy ochotę. Do naszej brukselki dołączyłyśmy więc gruszkę, na którą sezon jeszcze trwa. Nie zapominajcie więc i o niej. Podobno w niektórych połączeniach staje się nawet afrodyzjakiem.

Dzisiejszemu przepisowi towarzyszy fascynacja w odkrywaniu nowych smakowych terenów. Wybierzecie się z nami w tą podróż? Czytaj dalej

Chipsy z brukselki

_DSC0221Brukselka w Ameryce

Naszą brukselkową podróż po świecie zaczniemy od Ameryki. Byliście tam kiedyś? Jakieś smaki z tego kraju pozostały w was waszych głowach? Bania Zdrowia była tam raz. Razem z dzieciakami z Gliwic, które wygrały ogólnopolski finał konkursu kreatywności Destination Imagination miała okazję postawić nogę na tym dalekim kontynencie. Czytaj dalej

Szybka zupa dyniowa

Lubujemy się tej jesieni w żywych kolorach na talerzu. Dlatego połączenie pomarańczu dyni z czerwienią cebuli wydaje się nam idealne.

Odmiana dyni hokkaido jest o tyle ciekawa dla osób, które w kuchni nie chcą spędzać zbyt dużo czasu, że nie trzeba jej obierać. Można ją zapiekać i gotować razem ze skórką, co dodaje potrawom jeszcze pięknieszy pomarańczowy kolor. Czytaj dalej

Bania czy dynia czyli Halloween po polsku

dyniaCo ma wspólnego dynia z banią, albo może odwrotnie bania z dynią?

Do czego krakowskie dziewczyny wykorzystują tą niekwestionowaną Miss Jesiennego Stołu?

I o tym jak na Śląsku bawiono się kiedyś w październikowe wieczory.

Królową naszych dzisiejszych opowieści będzie Dynia z jej tajemnicami.

Zapraszamy. Czytaj dalej