Bania czy dynia czyli Halloween po polsku

dyniaCo ma wspólnego dynia z banią, albo może odwrotnie bania z dynią?

Do czego krakowskie dziewczyny wykorzystują tą niekwestionowaną Miss Jesiennego Stołu?

I o tym jak na Śląsku bawiono się kiedyś w październikowe wieczory.

Królową naszych dzisiejszych opowieści będzie Dynia z jej tajemnicami.

Zapraszamy.

Śląskie Halloween

Z czym kojarzy się wam dynia? Z pewnością pierwsze skojarzenie dla większości to amerykańskie święto Halloween i nasza Miss jesieni upiększona wyszczerbionymi zębami. Co na to Ślązacy. Otóż jak wspomina Piotr Bikont w rozmowie z Robertem Makłowiczem do niedawna istniał w tym regionie pewien osobliwy zwyczaj. Wracający z październikowych modlitw różańcowych mogli na swojej drodze natknąć się na przeraźliwie wyglądającą dynię, zrobioną na modłę tych obecnie popularnych. Podświetlone, z wyszczerbionymi zębami i upiornym uśmiechem na ustach. Osobiście w ciemnym lesie podobnej niespodzianki spotkać bym nie chciała. Małopolska takimi zwyczajami poszczycić się nie może, ale nietrudno zauważyć, że dynia wróciła także i u nas na salony. Pełno jej na lokalnych targach, w supermarketach. Zdobi ogródki restauracyjne i witryny sklepowe.

Pokochaj dynię! 

bania1Dynia to nie tylko piękna ozdoba. Zawiera w sobie niezliczoną ilość wartości odżywczych, które warto sobie dawkować na te jesienne dni.

dynia + błonnik = duże ilości błonnika dobroczynnie wpływają na oczyszczanie organizmu i przewodów pokarmowych z wszelkich toksyn. Zalecane szczególnie dla maluchów.

dynia + beta karoten = pokłady beta karotenu uodporniają nasz organizm na choroby (przed zimą warto stosować kurację dyniową, tym samym mówiąc chorobom nie) i wspaniale działają na funkcjonowanie wzroku. Naukowcy twierdzą, że zjadanie warzyw bogatych w beta karoten zmniejsza zagrożenie zachorowania na raka. Im ciemniejszy miąższ tym więcej beta karotenu w dyni.

pestki dyni + nastrój = na jesień wiadomo coraz chłodniej, szaro, buro. Zaczyna nam wtedy brakować serotoniny zwanej popularnie hormonem szczęścia. Garstka pestek dyni sprawi, że z powrotem zobaczysz świat w różowych okularach.

dynia1Z życia Bani Zdrowia:

Jakież było nasze zdziwienie, gdy Marta (projektantka naszego logotypu) w trakcie pracy nad ostateczną wersją uświadomiła nam, że bania to nie tylko kieliszek wódki jak przyjęłyśmy my, Małopolanki. Ślązaczki na hasło „bania” zamiast po kieliszek sięgnęłyby po dynię. Regionalizmy językowe stały się dla nas niesamowitą inspiracją. Ileż ta zwykła bania posiada znaczeń!  W związku z tą zależnością baniowo-dyniową i na naszych stołach nie może zabraknąć tego typowo jesiennego przysmaku. W zanadrzu mamy dla was kilka sprawdzonych przepisów.

2 myśli nt. „Bania czy dynia czyli Halloween po polsku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *