A w łazience…jemy peeling z cytrusami

22aDziś uruchamiamy nowy cykl o smacznych…kosmetykach. Ile razy zdarzyło się Wam zażywać kąpieli i w ostatniej chwili powstrzymać się od spróbowania malinowego mydełka czy zjedzenia pachnącej truskawką szminki? Straszył tylko ich skład.
Od dłuższego czasu staramy się ograniczać środki chemiczne i kosmetyki w naszym domu. Rozcieńczamy płyny do mycia naczyń, a do czyszczenia używamy sody oczyszczonej. Nastał czas na własnoręcznie przygotowywane i jadalne kosmetyki. Przez skórę i włosy wchłania się masa składników odżywczych, dlatego powinniśmy o nie dbać tak samo jak o nasze żołądki. Zainspirowane wpisami na portalu ekorodzice.pl, przeprowadziłyśmy pierwszy eksperyment z jedzeniem w łazience. Pierwszy test – peeling cukrowy z dodatkiem cytrusów. Peeling idealnie złuszcza stary naskórek, a po kąpieli skóra jest gładka i natłuszczona. Ma więc podwójne działanie, nie trzeba stosować balsamu do ciała po kąpieli.

Przepis:9a

  • 1 szklanka cukru
  • 0,5 szklanki oliwy z oliwek
  • skórka otarta z 1-2 pomarańczy (na drobnych oczkach)
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • kilka kropli soku z pomarańczy, cytryny lub limonki
  • szczypta cynamonu lub imbiru

Wszystko razem mieszamy, próbujemy czy smakuje i przekładamy do zamykanego pojemnika. Cukier nie rozpuszcza się w oliwie, więc peeling można długo przechowywać, najlepiej w lodówce. Uważajcie tylko, żeby nie dostała się do niego woda. Z podanych proporcji wystarczy Wam przyjemności na 5-6 peelingów 🙂 Smacznych kąpieli!

Jedna myśl nt. „A w łazience…jemy peeling z cytrusami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *